Andrei R. Mochola
Zanim wyjedziesz do Macondo
Kategorie
początku i końca
2.0. Teraz, gdy tak
bezboleśnie udało nam się umieścić Macondo na odpowiedniej
mapie, niezwykle istotne jest, byśmy uświadomili sobie, że granic
Macondo nie należy rozumieć nazbyt dosłownie – jako pas
zaoranej ziemi, najlepiej z siatką i zwojami drutu kolczastego pośrodku,
obowiązkowo przerywany (możliwie najrzadziej) wąziutkim przejściem
z obowiązkowym szlabanem w modnych w tym sezonie kolorach i
posterunkiem straży granicznej; wyłaniający się znikąd celnicy
są mile widziani.
Macondo to miasto z własną historią i składającymi się na nią
historiami jego mieszkańców, ich przeżyciami, troskami i choćby
najbłahszymi nawet radościami codziennego życia. Z rodem Buendía,
jego wyrzutami sumienia i poczuciem przeklętej, ale jakże bliskiej
wszystkim jego członkom samotności. To, jak mimochodem wspomnieliśmy
powyżej – potencjalny świat, przestrzeń, wreszcie –
semiosfera – ściśle ograniczona, ujęta w ramę, która składa
się z dwóch nieodłącznych elementów: początku i końca.
2.1. Powszechnie wiadomo, że osadę, która dała
początek miastu zwierciadeł (lub zwierciadlanych miraży) założono
na brzegu rzeki, po opuszczeniu Riohacha i pokonaniu łańcucha gór.
Przyjrzyjmy się zatem dokładniej temu początkowi: Świat był
jeszcze tak młody, że wiele rzeczy nie miało nazwy i mówiąc o
nich trzeba było wskazywać palcem [s. 6].
2.1.1. Porównajmy fragment innego tekstu
literackiego: To co nie nazwane – nie istnieje. Niestety
wszystko było nazwane. [Vladimir Nabokov, Zaproszenie na
egzekucję]. Mając na uwadze powyższe możemy stwierdzić, że
– po pierwsze, Macondo istnieje i – po drugie, istnieje
niestety; jest to oczywiście bardzo niewybredna spekulacja.
Zacytowany fragment pomoże nam jednak w określeniu granic Macondo
– określeniu jego początku i końca.
2.1.2. Za punkt wyjścia obierzmy model wiele
rzeczy nie miało nazwy. Tak więc – wiele rzeczy nie istniało
, bo to co nie nazwane – nie istnieje. Nazywanie jest
procesem w takim samym stopniu twórczym, jak zakładanie miasta; każde
miasto ma nazwę – znak, dzięki któremu miasto istnieje w świadomości
ludzkiej (miasta bez nazwy nie istnieją). Dlatego też początkiem
Macondo, w równym stopniu co czas jego rzeczywistego założenia,
jest moment nadania mu nazwy: Zapytał, co to za miasto, i w
odpowiedzi wymieniono nazwę... Macondo [s. 25].
2.1.3. Myśl banalna: nazywanie jest procesem
progresywnym dążącym do nazwania (aby rozpoznać w przyszłości,
aby rozpoznać sens kryjący się za nazwą) wszystkich rzeczy po
imieniu, a zatem nazywanie jest procesem zmierzającym ku końcowi.
W takim przypadku możemy przeciwstawić modelowi wiele rzeczy
nie miało nazwy – model wszystko zostało nazwane.
A zatem, nazwanie wszystkich rzeczy po imieniu jest tożsame z końcem;
porównajmy tu ideę poznania prawdy ostatecznej, osiągnięcie
wiedzy pełnej, poznanie prawd tego świata itp. U Garcíi Márqueza
czytamy: (...) gdyż powiedziane było, że miasto zwierciadeł
(lub zwierciadlanych miraży) zmiecione będzie przez wiatr i
wygnane z pamięci ludzi w chwili, kiedy Aureliano Babilonia skończy
odcyfrowywać pergaminy (...) [s. 363].
2.1.4. Poznawanie prawdy, istoty rzeczy, osiągnięcie
wiedzy pełnej lub też całej dostępnej wiedzy jest jednym z
bardzo popularnych schematów fabularnych w literaturze; jednym z
bardziej złożonych jego wariantów jest szeroko pojmowany motyw
Fausta ze wsystkimi możliwymi metamorfozami i wariacjami na
temat – bohater dąży do osiągnięcia wiedzy pełnej, lecz
ponosi w ostatecznym rozrachunku klęskę, poznając prawdę –
umiera i in. W tym miejscu nie sposób nie wspomnieć: Jak
twierdzili ci, co teraz przemierzali świat, plemię Melquíadesa
zostało zmiecione z powierzchni ziemi, ponieważ przekroczyło
granice wiedzy ludzkiej [s. 38].
Aureliano Babilonia powtarza tym samym historię plemienia melquíadesowego.
W pogoni za wiedzą sprowadza klęskę na mieszkańców Macondo, tak
jak niegdyś Melquíades na swoich współplemieńców. Moment
poznania prawdy (nazwania wszystkich rzeczy po imieniu) staje się
tym samym końcem Macondo: To co nie nazwane – nie istnieje.
Niestety wszystko było nazwane.
 
|